Siła morskiego żywiołu czasem jest trudna do przewidzenia. Niesamowite jest to, że ten mały wiejski kościółek stał dawniej ok. 2 kilometry od morza.
Proces abrazji - niszczenia brzegu spowodował, że brzeg morski nieuchronnie zbliżał się do budowli. Dawniej kościół katolicki, potem już jako świątynia ewangelicka został opuszczony po ostatnim nabożeństwie 2 marca 1874 roku. Wyposażenie przewieziono do Kamienia Pomorskiego, a części tryptyku do Rewala. Nie ma w Europie drugiej, tego typu atrakcji turystycznej, uratowanej w taki sposób przed wszechmocną naturą.
Obecnie trwa budowa zejścia z okolicy kościółka bezpośrednio na plażę. W tym okresie dostęp do kościółka jest trochę utrudniomy, ale po zakończeniu inwestycji będzie pewnie na zdjęciach niemal wszystkich wczasowiczów.